WARTO PRZECZYTAĆ

LMD - wrzesień 2006   
MIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-POLITYCZNY

Inni piszą tylko
o pogodzie...


Internetowa strona naszego pisma zawiera tylko niektóre artykuły bie- żącego numeru, często ich wybra- ne fragmenty.

Nie zapomnij
o prenumeracie
wersji drukowanej


Aktualne numery Le Monde diplo- matique można także nabyć w sieci Empików oraz w salonikach praso- wych Ruchu i Kolportera.

Więcej o prenumeracie

Numer bieżący Archiwum Prenumerata Biblioteka LMD Redakcja Kontakt
NR 3 (25)  MARZEC 2008

 WYBRANE ARTYKUŁY

W numerze marcowym

Serge Halimi
Uproszczona demokracja

Przemysław Wielgosz
Słowa moralnej zapaści

Chalmers Johnson
Wojskowy keynesizm w USA

Grimaldi, Papo, Vernant
Służba zdrowia dla wybranych?

Claudio Katz
Żywotność rewolucjii


 KOMENTARZE I POLEMIKI

Dawid Okularczyk
Dlaczego USA nie chcą zmiany?

Zbigniew M. Kowalewski
Zyski w górę, płace w dół

Patrycja Sokołowska
Kosowo nadzorowane

Maciej Wiśniewski
Ekwador: taniec z prezydentami

Rafał Kownacki
Osaczony Abbas

Joanna Kubiakowska
Afryka i dziennikarstwo newsowe


 WARTO PRZECZYTAĆ

Jean Bricmont
Lewicy rok 01
LMD - wrzesień 2007

Naomi Klein
Laboratorium
oszańcowanego świata

LMD - czerwiec 2007

José Saramago
Co zostało z demokracji?
LMD - mai 2007

Roman Kuźniar
Tarcza zimnowojennej iluzji
LMD - marzec 2007

Karol Modzelewski
Jaruzelski utorował
drogę Balcerowiczowi

LMD - grudzień 2006

Richard Sennett
Miasto obcych sobie osób
LMD - październik 2006

Immanuel Wallerstein
Czy kapitalizm przetrwa 500 lat?
LMD - maj 2006

Pierre Bourdieu
O europejski ruch społeczny
LMD - kwiecień 2006


 LMD POLECA

Etienne Balibar, Filozofia Marksa


„Antysemityzm, podobnie jak katolicyzm, zrośnięty jest od wieków z naszą tra- dycją, obrzędowością i wychowaniem. Bez nich mielibyśmy jako naród inną świadomość, inną kulturę polityczną, a nawet inną moralność...”


 BIBLIOTEKA LMD

Etienne Balibar, Filozofia Marksa


Nienawiść do demokracji Jacquesa Ran- cière’a to bezlitosna krytyka elit politycz- nych, ekonomicznych i intelektualnych, które przekształcają demokracje w pańs- twa prawa oligarchicznego.


Etienne Balibar, Filozofia Marksa


Wirus liberalizmu Samira Amina to waż- ny głos w sprawach globalizacji, wojny i amerykanizacji świata.


Etienne Balibar, Filozofia Marksa


Filozofia Marksa Etienne’a Balibara jest jedną z najważniejszych książek po­ś- wię­co­nych myśli autora Kapitału.


Do nabycia w księgarniach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w re- dak­cji LMD (za zaliczeniem pocz­towym w cenie 20 zł za egz. plus 10 zł za prze­sył­kę) pod adresem ele­ktro­nicz­nym:

redakcja@monde-diplomatique.pl

Żywotność rewolucji

Fidel Castro ogranicza swoje zaangażowanie polityczne w kontekście, który bardzo różni się od sytuacji zapaści gospodarczej w minionej dekadzie. Kuba borykała się wówczas z niezliczonymi konspiracjami, w warunkach izolacji regionalnej i neoliberalnej wrogości. Natomiast w dzisiejszej scenerii dominują porażki Busha i jego najbliższych sojuszników. Z tego względu prestiż rewolucji i pamięć o Che Guevarze znów przybrały na sile we wszystkich ruchach społecznych, a wenezuelska solidarność pozwoliła załagodzić na wyspie wiele trudności.

Wrócił wzrost gospodarczy i dzięki dochodom z turystyki oraz nowym produktom eksportowym zmniejszyły się udręki energetyczne. Wzrosły również możliwości produkcyjnego wykorzystania kwalifikacji zawodowych, które posiada ludność. Rewolucja współżyje jednak z nierównościami społecznymi, które stworzyła zdolaryzowana enklawa i wiele jest interesów dążących do zapewnienia narodzin nowej burżuazji.

Kuba nie może się izolować. Ponieważ północnokoreański bunkier to najgorsze wyjście, konieczne jest sięgnięcie po mechanizmy rynkowe i stowarzyszenia z inwestorami zagranicznymi, które w innych okolicznościach by się odrzuciło. Możliwa jest ścieżka prowadząca do restauracji kapitalizmu. Nie gnieździ się ona na małych rynkach, w handlu nieformalnym i pracy na własny rachunek, lecz w międzynarodowych koneksjach pewnych elit. Środowiska te są zainteresowane dowodzeniem modelem socjalliberalnym uzgodnionym z Europą lub schematem autorytarnym pokrewnym precedensowi chińskiemu.

Jednak dotychczas rewolucja zdementowała wszelkie fatalistyczne prognozy, które przepowiadały jej zawalenie się. Antecedencje te powinny skłonić do umiaru osoby spekulujące o formie, którą przybierze nawrót do kapitalizmu. Odnowa socjalistyczna jest wykonalna na gruncie systemu politycznego prawdziwej demokracji. Pożywką dla takiej opcji mogłaby być podwójna – antyimperialistyczna i egalitarystyczna – tożsamość, która cechowała najważniejszy latynoamerykański czyn rewolucyjny XX w. Kuba szykuje nam jeszcze wiele niespodzianek.

Tymczasem w Ameryce Łacińskiej, po latach, w których uwagę skupiano wyłącznie na demokracji i neoliberalizmie, na nowo zaczynają się dyskusje o rewolucji. Nowa fala buntów społecznych, polityczny odwrót konserwatystów i trudności, z którymi boryka się imperializm, gdy chce posunąć się do interwencji, zmąciły prawicowe przepowiednie końca wstrząsów rewolucyjnych. Konformizm lat 90. zderza się z rozpędem, którego w kilku krajach nabierają przeobrażenia społeczne.

Dawne wyobrażenia o rewolucji jako akcie konspiracyjnym odpływają wraz z prawicą, podobnie jak psychologiczne interpretacje ludowej niesubordynacji. Oba te podejścia pomijają motywacje polityczne zrywów rewolucyjnych. Uproszczona identyfikacja z wandalizmem czy frustracją osobistą nie wyjaśnia podmiotowej roli najlepiej zorganizowanych środowisk uciskanych ani związków wielkich wstrząsów społecznych z kryzysami.

Tezy gradualistyczne, które kojarzą rewolucję z gorączką czy burzami, ignorują społeczny charakter takiego wydarzenia. Zgodnie z nimi, kapitalizm to normalna i wieczysta forma funkcjonowania społeczeństwa; przemilczają one historyczne oparcie mitów, które generują rewolucje.

Koncepcja marksistowska eksponuje fakt, że współczesne rewolucje biorą się z obiektywnych sprzeczności kapitalizmu, i rolę podmiotów społecznych w ich rozwoju. Natomiast strukturalizm zwraca niewielką uwagę na obie te determinanty i ogniskuje swoją uwagę na rywalizacjach między elitami narodowymi. Pierwsze podejście odróżnia rewolucje burżuazyjne, które wydały na świat kapitalizm, od rewolucji socjalistycznych, które dążą do przezwyciężenia tego ustroju. Bada ono poziomy świadomości i zasięgi geograficzne cechujące oba te procesy. Drugie podejście, odrzucając tę typologię, nie potrafi naświetlić specyficznego sensu każdego zrywu i wznosi sztuczną zaporę między rewolucjami klasycznymi a współczesnymi.

Zastosowanie pojęcia rewolucji burżuazyjnej w stosunku do Ameryki Łacińskiej pozwala zrozumieć niedokończoną dynamikę historyczną. Wyjaśnia przyczyny procesu, który po wczesnym sukcesie antykolonialnym przeżył upadek, gdy przyszła kolej na tryumfy oligarchii i procesy imperialistycznej rekolonizacji. Od początku XX w. konsolidacja kapitalizmu i konserwatywny zwrot klas panujących wyczerpały żywotność rewolucji burżuazyjnej.

Wszystkie współczesne rewolucje były i są narodowe, polityczne, demokratyczne, agrarne lub socjalne. Aby w pełni osiągnąć swoje cele, muszą obrać kurs antykapitalistyczny, który klasy panujące usiłują zdławić, aby zaprowadzić różne modele akumulacji kapitału. Z takiego zgniecenia dążeń ludowych wyłaniają się rozmaite odmiany odnowy ucisku kapitalistycznego.

Przeciwstawny kurs na radykalizację socjalistyczną pozwoliłby załatwić porachunki z przeszłością i przystąpić do budowy społeczeństwa postkapitalistycznego. Dyskusja o ścieżkach emancypacji jest o wiele ważniejsza niż spory o ewentualne warianty rozwoju kapitalizmu.

Claudio Katz
tłum. Zbigniew M. Kowalewski

 


Autor jest profesorem ekonomii na uniwersytecie w Buenos Aires, pracownikiem naukowym w argentyńskiej Krajowej Radzie Badań Naukowo-Technicznych (CONICET) oraz czonkiem kolektywu Lewicowych Ekonomistów (EDI).

Powrót do początku tekstu