Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 12/130

grudzień 2016

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Przemysław Wielgosz
Bronić NGO-sów...
przeciw nim samym

Zbigniew M. Kowalewski
Batalia, którą wygrał Castro

Bachir El-Khoury
Kim są syryjscy rebelianci?

Serge Halimi
Upadek inteligencji

Przemysław Witkowski
Oni

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Ala Qandil
U bram Europy

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Tadeusz Klementewicz
Uwagi o „Dekadzie przełomu”
Michała Siermińskiego

Warto przeczytać

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Zbigniew M. Kowalewski
Batalia, którą wygrał Castro

Castro był bodajże najważniejszym przywódcą, jakiego wydała Ameryka Łacińska po wojnach o niepodległość na początku XIX w." Najważniejszym po Wyzwolicielach: Mirandzie, Bolivarze, San Martinie, O’Higginsie… To nie cytat z mowy pogrzebowej Raula Castro ani z artykułu wstępnego w kubańskim dzienniku Granma, lecz z nekrologu Anthony’ego DePalmy w New York Timesie [1].

W 1895 r., w przeddzień śmierci poniesionej w boju z armią hiszpańską, José Martí, rewolucjonista niezwykle dalekowzroczny, wyznał, że chodzi o to, aby „niepodległością Kuby zapobiec na czas opanowaniu Antyli przez Stany Zjednoczone i ich zwaleniu się z tym większą siłą na nasze ziemie Ameryki". Plan się nie powiódł. W połowie lat 50., po obaleniu rządu Perona w Argentynie – ostatniego, który jeszcze stawiał jakiś opór – supermocarstwo to zapanowało niepodzielnie nad Ameryką Łacińską. Niespełna 40 miesięcy później Armia Powstańcza obaliła dyktaturę i przejęła władzę na Kubie. Stało się coś, czego nic nie zapowiadało i nikt się nie spodziewał. W ciągu półtora roku rewolucja zmiotła nie tylko panowanie Stanów Zjednoczonych, ale również kapitalizm – z takim masowym poparciem, jakiego chyba nigdy nie miała żadna inna rewolucja. Castro pojął bowiem i przekonał masy, że bez obalenia kapitalizmu niepodległość Kuby i wyłom w tym systemie panowania byłyby niemożliwe.

Na półkuli zachodniej żadne partie komunistyczne nie ważyły się nawet pomyśleć o czymś takim. Z marksizmu uczyniły doktrynę uzasadniającą konieczność odłożenia rewolucji ad Kalendas Graecas. Jak mawiał salwadorski rewolucjonista i poeta Roque Dalton parafrazując Lenina, cierpiały na „starczą chorobę prawicowości w komunizmie". Paradoks polegał na tym, że Castro i jego towarzysze nie wywodzili się z ruchu robotniczego, lecz z radykalnych nurtów kubańskiego nacjonalizmu, który wykuwał się i radykalizował od wojen o niepodległość w końcu XIX w. „Ta rewolucja jest wyłącznie kubańska, a raczej latynoamerykańska. Politycznie można określić Fidela i jego ruch jako ‘rewolucyjno-nacjonalistyczny’." Tak w Sierra Maestra mówił Ernesto Guevara. „Jesteśmy przeciwnikami Ameryki Północnej, bo ona jest przeciwnikiem naszych narodów." [2]

To paradoks ten sprawił, że Castro był tak niezwykle odważny i kreatywny w walce o niepodległość, a następnie w jej nieustępliwej obronie, oraz tak mało innowacyjny i skłonny do imitacji, gdy stanął wobec zadania budowy socjalizmu. To dlatego z takim rozmachem i powodzeniem mobilizował, a nawet zbroił masy ludowe, ilekroć ważyły się losy Kuby, ale nie zachęcał mas, aby kontrolowały władzę, którą sprawował, i uczestniczyły w jej sprawowaniu. W jego bagażu ideowo-politycznym bardzo ważną lukę stanowiła socjalistyczna kultura polityczna. Po dziesięciu latach nieśmiałych poszukiwań na tym polu oraz energicznym odparciu presji i konspiracji sił stalinowskich zainaugurował coś, co dziś nazywa się sowietyzacją Kuby.

Wyrządziła ona rewolucji niepowetowane szkody. Fernando Martínez, czołowy kubański myśliciel krytyczny, pisze, że „w tym czasie konsens większości, legitymizujący ustrój prawdziwej rewolucji, szedł ręka w rękę z autorytarną, zalewającą wszystkie przestrzenie [i] przypominającą kaftan bezpieczeństwa ideologią zbiurokratyzowanego reżimu" [3]. Castro „przez 40 lat nie dopuścił do istnienia opozycji, ale sprawił, że zaskakująco wielu Kubańczyków czuło, iż są zaangażowani w proces rządzenia", zaświadcza sir Leycester Coltman, były ambasador brytyjski w Hawanie. „Z pewnością było tam więcej partycypacji publicznej niż w krajach komunistycznych Europy Wschodniej." [4] Lecz, jak stwierdza inny kubański myśliciel krytyczny, Aurelio Alonso, na Kubie, podobnie jak gdzie indziej, „historia pokazała, że kapitalizm może reprodukować się bez demokracji, ale nie socjalizm" [5].

Sowietyzacja wcale nie wynikała z zależności od Związku Radzieckiego. Kiedy dwa lata przed upadkiem ZSRR Gorbaczow przyleciał z Hawany do Londynu, wyznał Thatcher: „Jeśli myśli pani, że my możemy kontrolować Castro, to obawiam się, że pani się myli. On pójdzie swoją drogą. Wywieramy na niego zerowy wpływ." [6] Z tego, co powoli zaczyna wychodzić na jaw, wynika, że do obalenia Castro, na którego, jak wiadomo, przez długie lata czyhała nieustannie CIA, szykowało się wtedy radzieckie KGB – nie po raz pierwszy.

Stanom Zjednoczonym nigdy nie udało się stworzyć na półkuli zachodniej szczelnego kordonu sanitarnego wokół Kuby. Meksyk zbojkotował ten kordon. Już w latach 70. wiele państw latynoamerykańskich wznowiło z Kubą stosunki dyplomatyczne i handlowe. Castro objął przewodnictwo Ruchu Krajów Niezaangażowanych. W 1979 r., u szczytu sandinowskiego powstania zbrojnego w Nikaragui, które intensywnie wspierał, Organizacja Państw Amerykańskich po raz pierwszy odmówiła Stanom Zjednoczonym zgody na interwencję wojskową. Prezydentura Reagana była jednak dla Kuby bardzo uciążliwa i niezwykle niebezpieczna. Na nowo groziła nie tylko izolacją, ale nawet inwazją. W 1981 r. Castro bardzo obawiał się, że Breżniew da Reaganowi wolną rękę na Kubie, aby mieć wolną rękę w Polsce, toteż na nowo uruchomił wtedy system pospolitego ruszenia i przyjął doktrynę obronną wojny ogólnoludowej.

W Angoli wojska kubańskie walnie przyczyniły się do klęski białych rasistów południowoafrykańskich i upadku apartheidu. W samej Ameryce Łacińskiej ostateczny przełom nastąpił w 1999 r., kiedy prezydentem Wenezueli został płk Hugo Chávez, którego politycznym mentorem był Castro. Odtąd coraz więcej państw latynoamerykańskich uniezależnia się politycznie od USA. Wiele wskazuje, że jest to już proces nieodwracalny.

Jeszcze za swojego życia Fidel Castro wygrał tę historyczną batalię.


[1] A. DePalma, Fidel Castro, Cuban Revolutionary Who Defied U.S., Dies at 90, „The New York Times", 26 listopada 2016 r.

[2] J.R. Masetti, Los que lloran y los que luchan (El Fidel Castro que yo vi), Buenos Aires, Freeland 1958, s. 235.

[3] F. Martínez Heredia, En el horno de los 90, Hawana, Editorial de Ciencias Sociales 2005, s. 96.

[4] L. Coltman, The Real Fidel Castro, New Haven – Londyn, Yale University Press 2003, s. 261.

[5] A. Alonso Tejada, El laberinto tras la caída del muro, Buenos Aires, CLACSO-Ruth 2009, s. 31.

[6] L. Coltman, op. cit., s. 318.

Współpraca wydawnicza
LMD  poleca
Jean Ziegler

W Szwajcarii, złocie i ofiarach Jean Ziegler w bezpardonowy sposób rozprawia się z rzekomą „neutralnością” Szwajcarii podczas II wojny światowej. Opisuje też antysemityzm władz szwajcarskich (wydawanie na pewną śmierć uchodźców żydowskich), a także hipokryzję i zakłamanie szwajcarskich bankierów „piorących” przez całą wojnę hitlerowskie złoto zrabowane w podbitych krajach oraz podczas Holocaustu.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Dekada przełomu

Michał Siermiński podjął się pionierskiej pracy, aby wyjaśnić, kiedy faktycznie tacy wybitni weterani opozycji demokratycznej – lecz pierwotnie socjalistycznej – jak Jacek Kuroń i Adam Michnik zmienili poglądy. Okazuje się, że nastąpiło to w ciągu dziesięciolecia poprzedzającego wybuch rewolucji „Solidarności” z lat 1980-1981, a nie po jej stłumieniu – i że była to bardzo radykalna zmiana całego paradygmatu.

Galeria książek

LMD  Artystyka
Myślenie ciała. Eseje z zakresu somaestetyki

Myślenie ciała to najnowsza praca Richarda Shustermana, w której ten amerykański filozof zarówno pogłębia swoją refleksję nad cielesnością, jak i rozszerza ją o nowe zakresy tematyczne. Jest tu buddyzm zen, architektura postkrytyczna oraz performatywność fotografii; są wojny kulturowe, sztuki erotyczne i patologie konsumpcji. A całości patronuje milczące, lecz myślące ciało – czasem niepokojące, nigdy do końca nie zgłębione i zawsze obecne tło naszych wszelkich działań.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.