Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 11/129

listopad 2016

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Ala Qandil
U bram Europy

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Przemysław Wielgosz
Lekcje z amerykańskich wyborów i polskich świąt

Archaiczny i w istocie niedemokratyczny system wyborczy w USA po raz kolejny zadziałał na korzyść prawicy. Donald Trump wygrał wybory, mimo że dostał o ponad dwa miliony głosów mniej niż Hillary Clinton. Warto o tym pamiętać, gdy znowu usłyszymy o wzorcowej amerykańskiej demokracji, która ma prawo pouczać cały świat. Lekcji z amerykańskich wyborów jest zresztą więcej.

Najważniejsza to ta, że nie było w nich lepszego i gorszego wyboru – oba były gorsze. Hillary Clinton uosabiała wszystkie aberracje amerykańskiej klasy politycznej na czele z jej alienacją, arogancją, strukturalną korupcją, imperialnym militaryzmem i hipokryzją. I właściwie tylko to ostatnie różniło ją od Trumpa. Nowy prezydent elekt jest bowiem prawdziwą, nieuszminkowaną twarzą amerykańskiego establiszmentu. To, co demokraci ukrywają pod poprawną retoryką – a zatem walkę z imigrantami, przemoc policji i dyskryminację Czarnych – Trump jawnie głosi. Czy to przejście od czynów do czynów popartych słowami jest czymś bezprecedensowym w najnowszej historii jedynego supermocarstwa? Pamiętajmy, że 8-letnie rządy George’a W. Busha ustawiły wysoko poprzeczkę szaleństwa. Dwie przegrane wojny, zniszczenie Nowego Orleanu –kilkumilionowego miasta w sercu USA – i największy od 1929 r. globalny kryzys finansowy, to bilans, którego nawet Trumpowi może nie udać się przeskoczyć. Ale z drugiej strony warto pamiętać, że w obecnej sytuacji międzynarodowej nawet połowa katastrof Busha może wepchnąć świat w nie lada kłopoty.

Nie łudźmy się jednak, że Clinton byłaby lepsza. W końcu Trump swoje zwycięstwo zawdzięcza w wielkiej mierze Demokratom. Zrobili wszystko, by utrącić jedynego kandydata, który mógł z nim wygrać. Grzechem Berniego Sundersa było przecież, że zagrażał tym samym interesom, które reprezentuje dziś Trump. Po raz kolejny przekonujemy się, że liberalna alternatywa dla skrajnej prawicy jest fikcją.

To nieprawda, że prawicowa fala jest jedyną konsekwencją kryzysu i że nie ma dla niej alternatywy. Po pierwsze w odpowiedzi na kryzys podniosła się fala lewicowa i demokratyczna. Wystarczy się nieco rozejrzeć, by dostrzec jej manifestacje. Milionowe wystąpienia indignados, ruch Occupy, zwycięstwa Syrizy w Grecji, błyskawiczny rozwój hiszpańskiego Podemos, lewicowy zwrot brytyjskich laburzystów pod wodzą Jeremy Corbyna, rewolucja Berniego Sandersa w USA, mobilizacje przeciw TTIP oraz CETA, paryskie nuit deputs, wielkie poruszenie obywateli Europy Środkowej niosących pomoc uchodźcom, wreszcie polski Czarny Protest to doprawdy nie są świadectwa marazmu, bierności i upadku. Mamy zatem całkiem pokaźną ilość alternatyw dla skrajnej prawicy. Jeżeli mimo wszystko ta ostatnia podnosi łeb, to nie dlatego, że lewica jest słaba, wyczerpana i pozbawiona pomysłów, ale dlatego, że lewica ma potężnych wrogów. Zwalczające ją korporacje, finansjera, kapitaliści, media, znaczna część tzw. klas średnich, Kościół, sektor bezpieczeństwa narodowego, to jest „grupa trzymająca" realną władzę. I to jej opór sprawia, że lewica ma znacznie trudniej niż faszyści. Ci drudzy mogą liczyć na pobłażanie, a nawet przychylność sił zarządzających kapitalizmem, bo przecież nigdy i nigdzie nie byli dla nich jakimkolwiek realnym zagrożeniem.

Po zdeptaniu Syrizy przez Trojkę, wsparciu UE dla prawicy hiszpańskiej, by nie dopuścić do zwycięstwa wyborczego Podemos, buncie blairystów przeciw Corbynowi w brytyjskiej Partii Pracy, widać, że dla neoliberałów prawdziwym wrogiem nie jest faszyzm, ale demokratyczna lewica. I to ich łączy z Trumpem. Prezydent Trump jest kropką nad „i" zachowawczej reakcji euroatlantyckich klas politycznych i ośrodków władzy ekonomicznej na kompromitację polityk neoliberalnych w wyniku kryzysu 2008 r. To cena za niezdolność do wyciągnięcia wniosków z kryzysu kapitalizmu. Problem oczywiście w tym, że to nie elity, ale my, zwykli obywatele, będziemy tę cenę płacić.

Ciężki wysiłek burżuazyjnych elit, by zdusić w zarodku lewicowe alternatywy dla rozpadającej się hegemonii neoliberalizmu utorował drogę do powrotu Republikanów do władzy. To dzięki nim dziś amerykańska prawica cieszy się przewagą porównywalną z pozycją PiS w Polsce.

I właśnie na Polskę warto spojrzeć zastanawiając się, czy w tej sytuacji liberałowie są zdolni pójść po rozum do głowy. Odpowiedź poznaliśmy przy okazji Dnia Niepodległości, gdy lider KOD – ruchu deklarującego obronę zdobyczy liberalizmu politycznego – umieścił w panteonie swych bohaterów carskiego kolaboranta, antysemitę i wielbiciela Hitlera Romana Dmowskiego, zdystansował się od antyfaszyzmu i zgłosił akces do wspólnego marszu z najprawdziwszymi faszystami.

Doprawdy trudno o lepszy dowód, że tylko siły konsekwentnie lewicowe są w stanie zaoferować alternatywę dla skrajnej prawicy i tylko one konsekwentnie bronią zdobyczy demokracji. Nie znaczy to oczywiście, że lewica po obu stronach Atlantyku jest całkiem bez winy. Wystarczy posłuchać niektórych jej polskich przedstawicieli kompromitujących się poszukiwaniami klasowego buntu na Marszu Niepodległości, aby zrozumieć, że tak nie jest. A jednak doświadczenia ostatnich lat uczą, że poza lewicą nie ma zbawienia. Przy takiej opozycji jak Clinton i Kijowski zarówno Trump jak i Kaczyński mogą spać spokojnie.

Współpraca wydawnicza
LMD  Artystyka
Myślenie ciała. Eseje z zakresu somaestetyki

Myślenie ciała to najnowsza praca Richarda Shustermana, w której ten amerykański filozof zarówno pogłębia swoją refleksję nad cielesnością, jak i rozszerza ją o nowe zakresy tematyczne. Jest tu buddyzm zen, architektura postkrytyczna oraz performatywność fotografii; są wojny kulturowe, sztuki erotyczne i patologie konsumpcji. A całości patronuje milczące, lecz myślące ciało – czasem niepokojące, nigdy do końca nie zgłębione i zawsze obecne tło naszych wszelkich działań.

Galeria książek

LMD  poleca
Konrad Pędziwiatr

Wstrząsające relacje polskich wolontariuszy z palestyńskich Terytoriów Okupowanych, kreślące portrety zwykłych Palestyńczyków i opisujące życie codzienne mieszkańców małych wsi otoczonych nielegalnymi osiedlami żydowskimi oraz miast oddzielonych od świata murem, lub podzielonych zasiekami i check-pointami.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Brazylia, kraj przyszłości?

Polityczny, społeczny, gospodarczy, sportowy i kulturalny przewodnik po współczesnej Brazylii – jednym z najciekawszych krajów świata. Artykuły i rozmowy z działaczami brazylijskimi i specjalistami – od transferów społecznych po ekologię, znawców kina, literatury i sportu. Najbardziej wnikliwa panorama największego kraju Ameryki Łacińskiej wydana po polsku.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.