Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 06/124

czerwiec 2016

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Gabinet doktora Strangelove’a

Przemysław Wielgosz
Odklejona opozycja

Astra Taylor
Przeciw aktywizmowi

Baptiste Giraud
Co to jest strajk powszechny?

Przemysław Witkowski
Nasza nowa szlachta

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Michel Aglietta
Nowa faza chińskich reform

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Wywiad z Barbarą Prądzyńską
Pociąg do Meksyku

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Przemysław Wielgosz
Odklejona opozycja

Przez 16 dni pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka toczyły dramatyczną walkę o swoje podstawowe prawa. Były w niej osamotnione. Poza chlubnymi wyjątkami lewicy pozaparlamentarnej główna formacja polskiej opozycji zwana od niedawna „KOD i opozycja" nie tylko nie udzieliła im wsparcia, ale ustami bliskiego sobie Włodzimierza Cimoszewicza wyraziła zdecydowaną dezaprobatę dla pielęgniarek.

Najwyraźniej demokracja, której mają bronić setki tysięcy ludzi na demonstracjach „KOD-u i opozycji" nie obejmuje praw pracowniczych.

Nie tylko one są tu jednak na cenzurowanym. Kwestia zaostrzenia i tak już wyjątkowo restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej także nie wywołała zbytniego zainteresowania środowisk antypisowskich. Co więcej, na ulicach polskich miast próżno by szukać tysięcznych tłumów protestujących przeciw ustawie antyterrorystycznej. A przecież jej przyjęcie poważnie ograniczy nasze prawa obywatelskie, zarazem legitymizując i wyjmując spod społecznej kontroli arbitralne działania resortów siłowych. Jej konsekwencje dla przeciętnego obywatela mogą być daleko bardziej dotkliwe i bezpośrednie niż paraliż Trybunału Konstytucyjnego.

Obojętność „KOD i opozycji" wobec kwestii pracowniczych, praw reprodukcyjnych i wolności obywatelskich jest symptomatyczna i bardzo źle wróży przyszłości demokracji w Polsce. Zachłyśnięta tłumami na swych demonstracjach opozycja ujawnia swoją największą słabość. Samozadowolenie nie pozwala jej zauważyć, że powoli zajmuje na scenie politycznej miejsce jakie przeznaczył jej Jarosław Kaczyński. Proces ten bardzo dobrze opisał Jan Śpiewak [1].

Problem jest głębszy niż tylko odklejenie od rzeczywistości ludzi takich jak Grzegorz Schetyna, Władysław Frasyniuk i Mateusz Kijowski. Problemem jest redukowanie zagrożenia dla demokracji w Polsce do konfliktu przy obsadzie stanowisk najwyższych władz i procedur funkcjonowania tych instytucji. Takie myślenie dowodzi braku zrozumienia istoty demokracji w szeregach jej obrońców.

Cała dotychczasowa historia nowoczesnego ludowładztwa przekonuje, że wymiar rozstrzygnięć formalno-prawnych jest wysoce niewystarczający dla demokratycznej praxis, albowiem abstrahuje od realnej treści społecznej kapitalizmu. Głosząc abstrakcyjną równość wszystkich obywateli nie dostrzega nierówności klasowych, które zaprzeczają jej w praktyce. Prawiąc o wolności w ogóle nie zauważa, że w konkretnych warunkach podlega ona redystrybucji narzuconej przez monopol własności prywatnej. W ogólności zatem nie uwzględnia rzeczywistych hierarchii władzy i układów sił społecznych narzucanych przez logikę akumulacji kapitału oraz oporu przeciw niej. Dlatego nie sposób pomylić demokracji z sądokracją, bardzo niebezpieczną tendencją, która nasiliła się w ostatnich dziesięcioleciach, pod wpływem dominacji tzw. modelu anglosaskiego. Odzwierciedla ona typową neoliberalną skłonność do depolityzacji społeczeństwa, rugowania antagonizmów o charakterze klasowym i zastępowania ich technokratycznym zarządzaniem doprawionym sosem wojen kulturowych. W rzeczywistości jednak trybunały konstytucyjne czy sądy najwyższe nie są źródłem, ale skutkiem demokracji, a często bywają instancją reprezentującą status quo i w tym sensie stawiającą opór procesom demokratyzacji. To ruchy społeczne zmusiły sądy i trybunały do uznania praw obywatelskich robotników, biedoty, kobiet i czarnych, nie odwrotnie.

Formalnym wyrazem aspiracji i zdobyczy tych ruchów stała się sfera prawa społecznego obejmująca prawa pracownicze związkowe, socjalne, edukacyjne, lokatorskie i inne. To ona tworzy dziś społeczną treść demokracji. Bez niej formalno-prawna konstrukcja trójpodziału władz byłaby tylko fasadą skrywającą bezwzględną dyktaturę kapitału nad większością naszego życia. Dlatego nie da się oddzielić zasad organizacji ustrojowej władzy od praw pracowniczych i społecznych obywateli.

Niestety „KOD i opozycja" wyraźnie nie mają ochoty albo zdolności by to przyjąć. To zaś skutecznie uniemożliwia im zrozumienie przyczyn sukcesów PiS. Widać to w irracjonalnie wrogich reakcjach na pierwsze efekty programu 500+. Tymczasem wiele wskazuje na to, że on naprawdę działa. Najlepszym dowodem jest histeria neoliberalnych mediów w rodzaju Wprost czy Newsweeka zawodzących, że po wprowadzeniu 500+ ludzie nie chcą pracować na kasach w hipermarketach. Jeżeli tak jest, można się tylko cieszyć. Oznacza to bowiem, że program nie tylko poprawia siłę przetargową polskich pracowników, ale stanowi przykład jak państwo może skuteczne wymusić na kapitalistach wzrost płac (co zadaje kłam dyskursowi poprzednich rządów zaklinających się, że w warunkach „wolnego rynku" jest to absolutnie niemożliwe). Jeżeli od kilku lat większość obserwatorów zgadzało się, że taniość i słabość polskiej siły roboczej stanowi największą barierę rozwojową dla polskiej gospodarki i społeczeństwa, to trudno nie zauważyć, że 500+ może być skutecznym sposobem na przełamanie tej bariery.

Aby skutecznie stawić czoła autorytarnym tendencjom PiS opozycja musi uznać, że demokracja jest potrzebna nade wszystko klasom ludowym, bo bez niej ich zdobycze będą jedynie łaską pańską, chwilowym kaprysem władzy, który można odwołać. Tego z kolei nie pojmuje polska prawica, która w posunięciach socjalnych widzi nade wszystko sposób na mobilizację elektoratu, a nie budowę podmiotowości klas podporządkowanych. Dlatego nie rozumie też, że demokracja nie oznacza, że zwycięzca wyborów może robić co chce, ale że społeczeństwo może takiego zwycięzcę w każdej chwili rozliczać, także, o ile nie przede wszystkim, na ulicach. W demokracji nie chodzi o suwerenność parlamentarnej większości, ale o suwerenność ludu.

Skuteczna krytyka rządu PiS w tym kontekście nie powinna odrzucać, ale raczej radykalizować pomysły w stylu 500+. Trzeba je pozbawić ideologicznego partykularyzmu i upowszechnić, wiążąc ze stosunkiem pracy i tym samym wzmacniając całą siłę roboczą. Takim rozwiązaniem mógłby być np. projekt gwarantowanej płacy minimalnej czy redukcji czasu pracy. Nie dostrzeganie tego jest zwykłą głupotą lub wyrazem lenistwa intelektualnego. Lenistwa, które może nas wszystkich drogo kosztować.


[1] www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160610/nowa-narodowa-klasa-srednia-vs-opozycyjne-zombie.

Współpraca wydawnicza
LMD  poleca
Przestrzenie globalnego kapitalizmu

Przestrzenie globalnego kapitalizmu to znakomite wprowadzenie do jednej z najważniejszych współczesnych teorii globalnego kapitalizmu. Osią proponowanego przez Davida Harvey’a spojrzenia na kapitalizm jest teoria rozwoju nierównego geograficznie. Wskazując na wymiar przestrzenny akumulacji kapitału wyjaśnia ona logikę i mechanizm rozpadania się świata na bogate centra i biedne peryferie.

Galeria książek

Biblioteka  alternatyw
Ralf Fücks

Książka ta jest ponownym ostrzeżeniem przed zagładą świata. Opowiada historię procesu ekonomicznej i kulturowej zmiany, której kontury się już dzisiaj zarysowują. I daje wyraz zaufaniu, że zagrożenie, jakie sama dla siebie stworzyła cywilizacja przemysłowa, będzie można w przyszłości przezwyciężyć środkami nowoczesnego świata, takimi jak nauka, technologia, demokracja.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Smutki tropików

Smutki tropików pokazują nam rzeczywistość Ameryki Łacińskiej lepiej niż niejeden reportaż. Jej obraz, ukazany kamerą wybitnych współczesnych twórców tamtejszego kina, został w książce przełożony na literaturę w niezwykle kompetentny i sugestywny sposób.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.