Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 05/123

maj 2016

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły
Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Michel Aglietta
Nowa faza chińskich reform

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Wywiad z Barbarą Prądzyńską
Pociąg do Meksyku

Przemysław Wielgosz
Prorocy na puszczy

Mikołaj Ratajczak
Odzyskać społeczną kreatywność

Warto przeczytać

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Michel Löwy
Krytyka postępu technologicznego
LMD - maj 2008

Bernard Stiegler
Jak przemysł kulturowy
niszczy jednostkę

LMD - czerwiec 2008

Stefan Zgliczyński
Prof. Śpiewak na tropach „lewicowego antysemityzmu”

26 kwietnia w programie „Prawy do lewego, lewy do prawego" Polsatu, poświęconym polskiemu antysemityzmowi, prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, jako przykład „lewicowego antysemityzmu" wymienił polską edycję Le Monde diplomatique, „pismo trockistowskie, podobnie jak i całe środowisko" (sic!), propagujące rzekomo „jawny antysemityzm, polegający na potępieniu państwa Izrael, syjonizmu…" Dalej Śpiewak zestawił nas z Najwyższym Czasem, odżegnując się jednocześnie od nazwania antysemickimi wSieciDo Rzeczy, bo tych – jak przyznał – nie czyta (sic!). W dalszej części programu zatroskany o stan debaty publicznej w Polsce pan profesor przestrzegał przed zbyt łatwym oskarżaniem o antysemityzm z jednej i faszyzm z drugiej strony.

Uprzedzę czytelników nie znających formuły tego programu – nie jest to bynajmniej program kabaretowy, mający w założeniu autokompromitację zaproszonego gościa. Nie, wszystkie dyrdymały głoszone były tam z pełną powagą, bo temat jest przecież poważny. Prof. Śpiewak, wbrew własnym apelom, „antysemitami" rzuca na prawo i lewo – ostatnio „antysemitą" został przez niego mianowany Janusz Palikot i Tomasz Lis, pierwszy za „ujawnienie" żydowskiego pochodzenia pana profesora, zaś drugi – teścia pana prezydenta.

Oba oskarżenia, podobnie jak i to najnowsze, świadczą, że dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego nie wie co to jest antysemityzm, co kompromituje nie tylko jego, ale i całą reprezentowaną przezeń instytucję. A przecież na obwolucie ostatniej książki pana profesora, Żydokomuny, czytamy, iż to „od co najmniej dekady jeden z najczęściej cytowanych polskich socjologów. Jego komentarze pojawiają się od razu, gdy dochodzi do sporów ideowych lub politycznych" [1]. Chciałoby się dodać – komentarze bezmyślne, choć problem ze Śpiewakiem jest głębszy i nie polega tylko na bezrefleksyjnym bajdurzeniu.

Sama jego książka zawiera tyle błędów, niedomówień i przeinaczeń, że pytania o kompetencje naukowe profesora w poruszanych przezeń kwestiach wracają z całą mocą.

Zwracali na nie uwagę w swoich recenzjach nawet podwładni pana profesora z ŻIH-u [2], jak również inni historycy dziejów najnowszych. Szymon Rudnicki w swojej recenzji Żydokomuny napisał wprost, że Śpiewak popełnia błędy „za które student historii miałby szansę wylecieć z egzaminu". Chodzi mu m.in. o to, że Śpiewak napisał, iż Komunistyczna Partia Robotnicza Polski powstała ze zjednoczenia Socjaldemokracji Polski i Litwy oraz części Polskiego Stronnictwa Ludowego-Lewicy. Śpiewak nie dość, że błędnie podaje nazwę partii, która w rzeczywistości nazywała się Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy, ale i fakt, że nie zjednoczyła się ona – jak pisze – z częścią PSL-Lewicy, ale z PPS-Lewicą i to nie z częścią, ale z całością [3].

Po co o tym wszystkim piszę, zamiast machnąć ręką na kolejną bzdurę i potwarz, która dotyka pismo, które wydaję i związane z nim środowisko? Nie po to, aby udowadniać Śpiewakowi, że nie jesteśmy trockistami (zarzut kompromitujący chyba jedynie w czasach stalinowskich) i antysemitami (sam napisałem dwie książki o polskim antysemityzmie [4]), a Le Monde diplomatique jest największym międzynarodowym miesięcznikiem społeczno-politycznym, ukazującym się w ponad 30 krajach.

To, co oburza mnie najbardziej, to to, że kolejny raz przedstawiciel polskiej liberalnej inteligencji, który ze wstrętem wypowiada się o wszelkich przejawach rasizmu i ksenofobii, jeśli dochodzi do krytyki Izraela i ideologii syjonistycznej natychmiast nazywa ją antysemityzmem, zamykając tym samym dyskusję nad współczesnymi zbrodniami państwa Izrael.

To niemal powszechna postawa polskich intelektualistów, historyków i publicystów, która jest nie do obrony zarówno pod względem intelektualnym, jak i moralnym. Idąc tropem myślenia Śpiewaka i jemu podobnych antysemicka jest Unia Europejska, poszczególne jej kraje uznające (wbrew stanowisku Izraela) Palestynę, Amnesty International, Human Rights Watch i inne najpoważniejsze organizacje broniące praw człowieka (w tym wiele izraelskich), ba, antysemicka jest społeczność międzynarodowa i ONZ, w której przygniatająca większość zrzeszonych krajów (zawsze poza Izraelem i USA) od kilkudziesięciu lat przyjmuje rezolucje nakazujące Izraelowi zakończenie okupacji ziem palestyńskich, kolonizacji Zachodniego Brzegu Jordanu, budowy muru separacyjnego, wyburzania domów palestyńskich, etc., etc.

Codzienność okupacji izraelskiej można zobaczyć nie ruszając się z profesorskiego fotela – strzelanie do dzieci, dobijanie rannych, bombardowanie osiedli mieszkaniowych… Ignorowanie tego, więcej, zarzucanie antysemityzmu tym, którzy ujmują się za terroryzowaną od dziesięcioleci ludnością Palestyny świadczy – niezależnie od intencji – o degrengoladzie moralnej, stosowaniu podwójnych (de facto rasistowskich) standardów i stawiają w mocno dwuznacznym świetle całą działalność naukową, publicystyczną czy społeczną jednostek (nieraz wybitnych w swoich dziedzinach), środowisk i organizacji tak uczulonych (i słusznie) na wszelkie przejawy rasizmu i ksenofobii w Polsce.

Powtarzam, mniejsza głupstwa wygadywane i wypisywane przez Śpiewaka i jemu podobnych na nasz temat – to oni się kompromitują. Prawdziwym problemem jest kompromitacja elity intelektualnej naszego kraju bezkrytycznie w większości popierającej politykę państwa Izrael, albo udającej, że nie widzi jej tragicznych aspektów. A to nie jest problem wygolonych wyrostków wykrzykujących „Polska dla Polaków!" i narastającej przemocy wobec cudzoziemców na ulicach polskich miast, które tak chętnie podnoszą (i słusznie) liberalne media i antyrasistowskie organizacje. Problemem milionów Palestyńczyków, żyjących od 1967 r. pod okupacją izraelską i milionów palestyńskich uchodźców, którzy od 1948 r. nie mogą wrócić do swoich domów jest upiorna codzienność tortur, zabójstw, dyskryminacji, pozbawiania ziemi, wody, domów. To polityka czystek etnicznych, którą Izrael stosuje wobec Palestyńczyków od blisko 70 lat!

Jeśli ktoś tego nie widzi, nie chce widzieć, albo – co jest w naszym kraju powszechne, w którym nawet zajadli antysemici popierają Izrael – usprawiedliwia tę politykę i wszelką jej krytykę nazywa antysemityzmem to staje się po prostu za nią współodpowiedzialny.


[1] P. Śpiewak, Żydokomuna. Interpretacje historyczne, Czerwone i Czarne, Warszawa 2012.

[2] Zob. A. Grabski, „Stracona szansa, czyli o Żydokomunie", Przekrój, 21.07.2012.

[3] Zob. S. Rudnicki, „Pawła Śpiewaka droga przez mękę. Od Żydokomuny do Żydokomuny", Kwartalnik Historii Żydów, nr 4(244)/2012.

[4] Antysemityzm po polsku, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2008; Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali, Czarna Owca, Warszawa 2013.

Współpraca wydawnicza
LMD  poleca
Przestrzenie globalnego kapitalizmu

Przestrzenie globalnego kapitalizmu to znakomite wprowadzenie do jednej z najważniejszych współczesnych teorii globalnego kapitalizmu. Osią proponowanego przez Davida Harvey’a spojrzenia na kapitalizm jest teoria rozwoju nierównego geograficznie. Wskazując na wymiar przestrzenny akumulacji kapitału wyjaśnia ona logikę i mechanizm rozpadania się świata na bogate centra i biedne peryferie.

Galeria książek

Biblioteka  alternatyw
Ralf Fücks

Książka ta jest ponownym ostrzeżeniem przed zagładą świata. Opowiada historię procesu ekonomicznej i kulturowej zmiany, której kontury się już dzisiaj zarysowują. I daje wyraz zaufaniu, że zagrożenie, jakie sama dla siebie stworzyła cywilizacja przemysłowa, będzie można w przyszłości przezwyciężyć środkami nowoczesnego świata, takimi jak nauka, technologia, demokracja.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Smutki tropików

Smutki tropików pokazują nam rzeczywistość Ameryki Łacińskiej lepiej niż niejeden reportaż. Jej obraz, ukazany kamerą wybitnych współczesnych twórców tamtejszego kina, został w książce przełożony na literaturę w niezwykle kompetentny i sugestywny sposób.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.