Największy światowy miesięcznik społeczno-polityczny
NUMER BIEŻĄCY  ARCHIWUM   PRENUMERATA    BIBLIOTEKA   REDAKCJA    WYDAWNICTWO   KONTAKT
Spis treści numeru 07/149

lipiec 2018

  LMD na portalu Facebook

Wybrane artykuły

Serge Halimi
Kaprys księcia

Przemysław Wielgosz
Beton

Andrzej W. Nowak
Poza uniwersytet potiomkinowski

Frank Pasquale
Jak wygrać z cyfrową oligarchią

Catherine Dufour
Koniec „science fiction”

Tylko na stronie www

DOKUMENTY

Europejska Konferencja w Obronie
Publicznej Służby Zdrowia
Deklaracja

Damien Millet i Eric Toussaint
Dekada globalizacji i oporu
(1999-2009)

Raport ONZ
Wpływ blokady ekonomicznej
na sytuację humanitarną Gazy

ARTYKUŁY

Antoni Wiesztort
Największa grabież w powojennej historii stolicy

Agnès Sinaï
Zmiany klimatyczne podsycają konflikty

Gilbert Achcar
Religia między wyzwoleniem a fundamentalizmem

KOMENTARZE I POLEMIKI

Tomasz Nowicki
Jak nie pomagać uchodźcom

Tadeusz Klementewicz
Kompradorzy znad Wisły

Dariusz Zalega
Polityka horroru

Warto przeczytać

Jakub Sypiański
Nowa lewicowa postlewica?
Maj 2017

Stefan Zgliczyński
„Miasta śmierci”
pod butem Persaka

LMD - grudzień 2016

Martine Bulard
Pekin na zakręcie
LMD - kwiecień 2011

Janet Biel
Kobiety i natura, czyli
recydywa mistycyzmu

LMD - maj 2011

Loïc Wacquant
Anatomia nowej miejskiej biedy
LMD - czerwiec 2008

Serge Halimi
Kaprys księcia

Po komfortowym wyborze na prezydenta republiki z poparciem niemal wszystkich mediów francuskich Emmanuel Macron żąda, aby większość parlamentarna zapewniła mu ustawę zakazującą rozpowszechniania „fałszywych informacji" w okresie wyborów. Być może przygotowuje już swoją następną kampanię.

Projekt ustawy, która ma zostać wkrótce uchwalona, zdradza zarówno kurzą ślepotę, na którą cierpią rządzący, kiedy mają do czynienia z protestami, jak i ich skłonność do nieustannego wymyślania środków przymusu, które mają im zaradzić. Trzeba bowiem być ślepym, aby uważać, że zwycięstwo kandydatów, partii czy spraw „antysystemowych" (Donalda Trumpa, Brexitu, referendum katalońskiego, Ruchu Pięciu Gwiazd we Włoszech…) należy, choćby w minimalnym stopniu, zawdzięczać rozsiewaniu fałszywych wieści przez reżimy autorytarne. Od ponad roku prasa amerykańska staje na głowie, aby nie dysponując żadnymi dowodami wykazać, że obecny prezydent Stanów Zjednoczonych zawdzięcza swoją elekcję fake news’om sfabrykowanym przez Władimira Putina. Wydaje się, że Macron ulega podobnej obsesji – do tego stopnia, że ma nadzieję, iż poradzi sobie z nią uruchamiając równie bezużyteczny, co niebezpieczny mechanizm.

Bezużyteczny: Rada Stanu – organ opiniujący we Francji wszystkie projekty ustaw zgłaszane przez rząd – z którą skonsultowano sprawę, przypomniała 19 kwietnia br., że „prawo francuskie zawiera już kilka przepisów służących w istocie walce z rozpowszechnianiem fałszywych informacji". W szczególności chodzi o ustawę z 29 lipca 1881 r. o wolności prasy. Pozwala ona represjonować rozpowszechnianie fałszywych wiadomości oraz oszczerczych i obraźliwych wypowiedzi. Niebezpieczny: zgodnie z projektem ustawy, można by zwrócić się do sędziego z wnioskiem o to, aby w podjął w ciągu 48 godzin działania „kładące kres sztucznemu i masowemu rozpowszechnianiu (…) faktów stanowiących fałszywe informacje." Tymczasem, wskazuje znów Rada Stanu, „trudno jest zakwalifikować je pod względem prawnym, tym bardziej wtedy, gdy sędzia, do którego się zwrócono, ma orzec w bardzo krótkim czasie". Wreszcie mechanizm wynaleziony przez Macrona nieproporcjonalnie do wagi sprawy wzmacnia „obowiązek współpracy" z władzami publicznymi dostawców dostępu do Internetu i hostingów, ponieważ rozszerza na wszelką „fałszywa informację" przymus, który początkowo miał zapobiegać… „apologii zbrodni przeciwko ludzkości, podżeganiu do nienawiści, jak również pornografii dziecięcej".

Posiadanie mediów przez zaprzyjaźnionych z prezydentem republiki miliarderów, zatruwanie ludzkich umysłów reklamami, finansowe dławienie kanałów telewizji publicznej – propozycji, aby tym wszystkim zajęło się prawo, nie ma. Poza tym – dlaczego miałoby to obowiązywać tylko w okresie wyborów? Pozostając przy ostatnich dziesięcioleciach, prawie każdej wojnie – w Zatoce, w Kosowie, Iraku, Libii – towarzyszyło szerzenie się kłamstw i manipulowanie informacjami. Nie działo się tak z powodu Moskwy, Facebooka czy innych sieci społecznościowych, lecz dlatego, że ich autorami byli władcy demokracji i dziennikarstwa: największe dzienniki zachodnie z New York Timesem na czele, Biały Dom, wielkie stolice europejskie, nie zapominając o rządzie ukraińskim, który w ubiegłym miesiącu podał fałszywą informację o śmierci rosyjskiego dziennikarza. Gdyby pewnego dnia jakiś sędzia miał dobrać się do przestępców, którzy rozpowszechniali fałszywe wiadomości, to przynajmniej wiedziałby, gdzie ich szukać…

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

Współpraca wydawnicza
Biblioteka alternatyw
Grzegorz Konat, Przemysław Wielgosz

Rozwijana od lat 40. XX wieku teoria kapitału monopolistycznego oferuje analizę kapitalizmu realnego – fundamentalnie odbiegającą od wolnorynkowych wizji kreślonych w tekstach ekonomistów głównego nurtu. Koncepcje Paula M. Sweezy’ego, Paula M. Barana, Leo Hubermana, Harry’ego Magdoffa, Samira Amina czy Johna Bellamy’ego Fostera nigdy nie straciły na znaczeniu, ale dziś są aktualne jak nigdy dotąd. Na książkę składają się artykuły omawiające różne aspekty teorii kapitału monopolistycznego, jej historię, wpływ, a także prezentujące jej współczesne nurty. Redaktorzy tomu wybrali teksty Paula M. Sweezy’ego, Johna Bellamy’ego Fostera, Samira Amina, Jana Toporowskiego, Jerzego Osiatyńskiego i Mary V. Wrenn, a jeden z nich przeprowadził obszerne wywiady z J. B. Fosterem i Henrykiem Szlajferem.

Galeria książek

Biblioteka  LMD
Ewa Majewska

Teza autorki Kontrpubliczności ludowych i feministycznych jest w zasadzie prosta: w obliczu coraz wyraźniej obserwowanego kryzysu klasycznych strategii emancypacyjnych walk społecznych, warto zwrócić uwagę na pewną specyficzną formę tzw. słabego oporu, jakim jest tworzenie „kontrpubliczności” przez, jak to Majewska określa, podporządkowanych innych. Propozycja wydawnicza Ewy Majewskiej należy do bardzo wąskiej grupy książek, które po prostu ukazać się powinny. (z recenzji dr hab. Tomasza R. Wiśniewskiego)

Galeria książek

Bestseller  LMD
O rewolucji: 1905, 1917

O rewolucji: 1905, 1917 to zbiór tekstów Róży Luksemburg zainspirowanych i poświęconych wybuchom społecznym w Imperium rosyjskim na początku XX w. – rewolucjami 1905 i 1917 r. W pisanych na gorąco tekstach Luksemburg wykracza daleko poza doraźną publicystykę, umieszczając wydarzenia rewolucyjne w szerokim kontekście teoretycznym jaki tworzą jej oryginalne analizy historycznych tendencji kapitalizmu, wojny imperialistycznej, specyfiki Rosji oraz kryzysu i wyzwań stojących przed lewicą. Dzięki temu O rewolucji: 1905, 1917 jest nie tylko świadectwem wydarzeń kluczowych dla historii XX w., ale zachowuje aktualność także dziś.

Galeria książek

Broszura o TTIP 

Pobierz broszurę autorstwa Johna Hilary'ego pt. "Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji. Fundament deregulacji, atak na miejsca pracy, kres demokracji".

Archiwum na płycie DVD 

Płytę DVD ze stu numerami
Le Monde-diplomatique
(pliki PDF o wysokiej rozdzielczości)
można zamawiać pod adresem:
redakcja@monde-diplomatique.pl
w cenie 39 zł. Wysyłka gratis.

Książki i czasopisma naszego wy- dawnictwa są do nabycia w księgar- niach i Empikach lub do zamówienia bezpośrednio w redakcji.